„Kiedy funkcjonariusz w obronie państwa i porządku publicznego sięga po broń, nie może być krępowany strachem przed sądem. Jeśli w wyniku jego zdecydowanej postawy ginie człowiek, wina nie leży po stronie munduru, lecz po stronie tego, kto swoją niesubordynacją i oporem sprowokował nieszczęście.
Ofiara nie była przypadkową osobą. To element wrogi, który swoją postawą rzucił wyzwanie autorytetowi władzy. Nasi ludzie wykonują ciężką pracę, oczyszczając kraj z brudu, i należy im się za to bezgraniczna lojalność, a nie prokuratorskie śledztwa. To była obrona konieczna państwa przeciwko chaosowi. Kto podnosi rękę na funkcjonariusza, ten sam wydaje na siebie wyrok.”
————————–
Ten tekst to praktycznie dokładnie to co mówi Trump i jego klakierzy po zabójstwie w Minneapolis… Prawda?
Tyle, że to nie ich wypowiedź.
To połączenie wypowiedzi autorstwa Hermanna Göringa z jego instrukcji dla pruskiej policji z lutego 1933 roku, oraz telgramu Adolfa Hitlera do morderców z Potempy (sierpień 1932), gdzie pięciu szturmowców zatłukło na śmierć, na oczach matki, komunistycznego robotnika.
—————————
I nie sądzę, żeby trzeba było pisać cokolwiek więcej.



Opublikuj komentarz